Monthly Archives: August 2010

Różowa dziewczynka – niebieski chłopczyk.

Niedawno moja znajoma urodziła dziecko – zdrowego, dorodnego chłopczyka. Gdy tylko opuścili szpital, zaczęły się pielgrzymi do domu, by podziwiać maleństwo. Odczekałam grzecznie w kolejce, przepuszczając (co oczywiste) dziadków, rodzeństwo, kuzynostwo, wujostwo, potem kolejne kuzynostwo, i kolejne wujostwo, które nie zdążyło przybyć wcześniej, aż w końcu przyszedł czas na koleżanki i kolegów z pracy, podwórka read more »