O ślimaku, który śnił o lataniu

foto: Jacek Biedroń

Puk, puk, puk …. coś rytmicznie pukało w muszlę ślimaka Gacka i nie pozwalało mu śnić o lataniu. Gacek wypełzł więc powoli ze swego domku, żeby zobaczyć co przerywa mu sen. A to co zobaczył, bardzo mu się spodobało. Nad ranem rozkwitły bowiem pierwsze konwalie, z których to właśnie kapały na ślimaka kropelki rosy.

“Pora wstawać” pomyślał Gacek i uniósł różki. Spojrzał wyżej i zobaczył lecące ptaki.

- Ach, jak chciałbym polecieć tak jak one – westchnął.

Usłyszały to konwalie i potrząsnęły dzwoneczkami:

-  Gacku, przecież ślimaki nie latają! Latać mogą tylko ptaki, owady i inne żyjątka, które mają skrzydła!

- Wiem, wiem – przerwał Gacek – ale chciałbym chociaż raz polecieć ponad lasem. Ciągle śni mi się taki sen, że nagle moja muszelka zamienia się w wielkie skrzydła, które unoszą mnie wysoko, wysoko. Mogę patrzeć na cały las, widzę nawet to co jest dalej.

Konwalie zadźwięczały cichutko miedzy sobą i powiedziały:

- Może będziemy mogły ci pomóc spełnić ten sen?

I zaczęły głośno potrząsać dzwoneczkami, aż przywołały jaskółkę. Opowiedziały jej sen Gacka i poprosiły, aby na swoich skrzydłach uniosła go ponad lasem. Jaskółka chętnie się zgodziła i pomogła usadowić się ślimakowi na grzbiecie. I już po chwili lecieli. Gacek zamknął oczy, a gdy je otworzył był już wysoko nad lasem. Gdzieś w dali widział swoja konwaliową polankę, ale i ona po chwili zniknęła mu z oczu. Teraz mógł oglądać cały las, a nawet to, co było poza nim. Jak we śnie! Widział wielka wodę, rozległe łąki pełne kolorowych kwiatów, a hen, hen w dali rósł kolejny las. Gackowi aż dech zaparło i zakręciło się w głowie. Oto zobaczył to, o czym jeszcze rankiem mógł tylko śnić. Latali jeszcze trochę po okolicy, aż Gacek poczuł, że czas wracać na ziemię.

- Jaskółeczko zabierz mnie już z powrotem na moją polankę – poprosił

Kiedy tylko znalazł się z powrotem na ziemi, poczuł się jak w domu. Konwalie zadźwięczały pięknie na powitanie.

-  Gacku, czy było tak jak w twoim śnie o lataniu? – zapytały – opowiedz nam co widziałeś!

-  Ach … to było najpiękniejsze, co mogło mnie spotkać – powiedział Gacek – ale gdy byłem tam wysoko, pomyślałem, ze moje miejsce jest tutaj, na polanie, a nie w chmurach. I już mi wystarczy latania. Teraz muszę się troszeczkę zdrzemnąć, a jak tylko wstanę opowiem wam co widziałem.

To rzekłszy Gacek wślizgnął się z powrotem do swej muszelki i zasnął ……

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>