“Pora wstawać” pomyślał Gacek i uniósł różki. Spojrzał wyżej i zobaczył lecące ptaki.
- Ach, jak chciałbym polecieć tak jak one – westchnął.
Usłyszały to konwalie i potrząsnęły dzwoneczkami:
- Gacku, przecież ślimaki nie latają! Latać mogą tylko ptaki, owady i inne żyjątka, które mają skrzydła!
- Wiem, wiem – przerwał Gacek – ale chciałbym chociaż raz polecieć ponad lasem. Ciągle śni mi się taki sen, że nagle moja muszelka zamienia się w wielkie skrzydła, które unoszą mnie wysoko, wysoko. Mogę patrzeć na cały las, widzę nawet to co jest dalej.
Konwalie zadźwięczały cichutko miedzy sobą i powiedziały:
- Może będziemy mogły ci pomóc spełnić ten sen?
I zaczęły głośno potrząsać dzwoneczkami, aż przywołały jaskółkę. Opowiedziały jej sen Gacka i poprosiły, aby na swoich skrzydłach uniosła go ponad lasem. Jaskółka chętnie się zgodziła i pomogła usadowić się ślimakowi na grzbiecie. I już po chwili lecieli. Gacek zamknął oczy, a gdy je otworzył był już wysoko nad lasem. Gdzieś w dali widział swoja konwaliową polankę, ale i ona po chwili zniknęła mu z oczu. Teraz mógł oglądać cały las, a nawet to, co było poza nim. Jak we śnie! Widział wielka wodę, rozległe łąki pełne kolorowych kwiatów, a hen, hen w dali rósł kolejny las. Gackowi aż dech zaparło i zakręciło się w głowie. Oto zobaczył to, o czym jeszcze rankiem mógł tylko śnić. Latali jeszcze trochę po okolicy, aż Gacek poczuł, że czas wracać na ziemię.
- Jaskółeczko zabierz mnie już z powrotem na moją polankę – poprosił
Kiedy tylko znalazł się z powrotem na ziemi, poczuł się jak w domu. Konwalie zadźwięczały pięknie na powitanie.
- Gacku, czy było tak jak w twoim śnie o lataniu? – zapytały – opowiedz nam co widziałeś!
- Ach … to było najpiękniejsze, co mogło mnie spotkać – powiedział Gacek – ale gdy byłem tam wysoko, pomyślałem, ze moje miejsce jest tutaj, na polanie, a nie w chmurach. I już mi wystarczy latania. Teraz muszę się troszeczkę zdrzemnąć, a jak tylko wstanę opowiem wam co widziałem.
To rzekłszy Gacek wślizgnął się z powrotem do swej muszelki i zasnął ……
